Wiadomo, każde targi są inne. Bardziej lub mniej komercyjne. W bardziej lub mniej szykownym miejscu. Na jednych pijesz kir royale, na innych budweisera z butelki. Ale są pewne rzeczy, które się nie zmieniają. Nie dajcie się zaskoczyć!

targi Vienna Contemporary 2019
targi Vienna Contemporary 2019
  • Nadmiar sztuki.

Bo można by ją liczyć w kilogramach albo tirach, którymi można sztukę na targi zwozić. Setki obrazów, instalacji, dźwięków, laserów, artbooków. Jeżeli do tej pory nie wierzyłaś, że sztuka to ogromny biznes i świat, który mieści w sobie wiele drobniejszych rzeczywistości, to właśnie to widzisz. Sztuki jest tak dużo, że po pewnym czasie masz już dość, bo i tak wiesz, że wszystkiego nie obejrzysz.

  • Sztuka to fun.

Leją się drinki, ktoś je sushi, atmosfera jest swobodna i wszędzie słyszysz gwar rozmów. Każdy (albo większość) galerzystów z chęcią z Tobą porozmawia i opowie o tym, co prezentuje. Może nawet spotkasz artystę i zrobicie sobie selfie. Przede wszystkim jednak czujesz, że uczestniczysz w jakiejś celebracji i wyjątkowych dniach. Artyści się promuję, galerzyści networkują, a dziennikarze zbierają materiały. Wszyscy są zadowoleni i ta dobra atmosfera udziela się też Tobie.

  • Wymieszana publika.

Są tu wszyscy. Szykowni ludzie w czarnych ciuchach i hippisi. Są widzowie od których z daleka czujesz zapach najdroższego mydła i ci w kurtkach noszonych już o jeden sezon za długo. Są pasjonaci sztuki i tacy, którzy pierwszy raz dotarli na taką wystawę. Są wszyscy. Targi to wydarzenie, które gromadzi bardzo zróżnicowaną widownię. Po pierwsze dlatego, że często mają znakomite akcje promocyjne, więc informacja o wydarzeniu dociera nawet do tych zazwyczaj sztuką niezainteresowanych. Po drugie – paradoksalnie niska cena wejścia. Bo nawet jeżeli płacisz 15-20 E za wejście, to masz w tym bilecie całodzienne zwiedzanie kilkuset wystaw.

I dlatego – miejsce dla Ciebie też się znajdzie na targach sztuki. Bez względu na to, czy jesteś psychofanką sztuki czy odwiedzasz wystawy raz na sto lat. Na targi warto się wybrać, bo w pigułce dostaniesz obraz tego, co akurat w branży się dzieje. I wypijesz drinka.